Inne

Inne (22)

sobota, 03 grudzień 2016 07:00

Beata: Atak nocnej zmory

Napisał

zmora nocnaJestem młodą 23 letnią dziewczyną. Nowennę do Matki Bożej Rozwiązującej Węzły praktykuję od 6 lat. Jestem przekonana o tym, że jest to najsilniejsza modlitwa do Maryi. Żadna inna modlitwa nie rozwścieczyła tak diabła jak ta Nowenna.

Miałam 17 lat, gdy zło przyszło wprost do mojego domu.
Pewnego wieczoru poszłam spać. Rodzice wyszli na imieniny do znajomych, więc zostałam sama. Kiedy tak sobie  leżałam w łóżku, usłyszałam kroki na korytarzu. Były jakieś dziwne. Tak jakby ktoś szedł w drewnianych klapkach. Pierwsze co pomyślałam – duch !!! Skuliłam się pod kołdrą. Nagle usłyszałam jak się drzwi otwierają, i to coś podeszło do mojego łóżka.

poniedziałek, 28 listopad 2016 18:42

Janusz: Pomoc Matki Bożej

Napisał

nowenna do matki bożej rozwiązującej węzły 1Otrzymałem wiele błogosławieństw, od kiedy zacząłem praktykować Nowennę do Matki Bożej rozwiązującej węzły.
Dzięki modlitwie poznałem swoją wspaniałą, wierzącą żonę. Znalazłem wymarzoną pracę. Wyszedłem bez żadnego uszczerbku na zdrowiu z bardzo groźnego wypadku samochodowego.

piątek, 11 grudzień 2015 06:51

Bogdan: Trąba powietrzna

Napisał

Nowenna Pompejańska 3Od kiedy sięgam pamięcią moja żona zawsze wieczorem odmawiała różaniec.

Z czasem wciągnęła w swoje praktyki nasze dwie dorastające córki. Próbowała też i mnie namówić, lecz zawsze odpowiadałem jej, żeby te swoje „gusła i zabobony" zachowała dla siebie.  Z ironicznym uśmiechem mówiłem, że to jest dobre, ale dla starych bab w moherowych beretach.

Kilka lat temu przez naszą miejscowość przeszła trąba powietrzna. Olbrzymi, wysoki i szeroki lej było widać z kilku kilometrów. Gdy zorientowaliśmy się, że idzie w naszą stronę, krzyknąłem, aby wszyscy zeszli do piwnicy.

poniedziałek, 09 listopad 2015 21:06

Michał: Ocalił mnie różaniec

Napisał

Nowenna Pompejańska świadectwaNowennę Pompejańską odmawiam już po raz jedenasty. Dojeżdżam codziennie samochodem do pracy ponad 40 km.  Zamiast słuchać radia postanowiłem ten czas poświęcić na modlitwę różańcową.  Nie sposób w tym krótkim liście opisać wszystkich łask, które otrzymałem za wstawiennictwem Najświętszej Maryi Panny...

Dwa tygodnie temu wjechałem na skrzyżowanie z sygnalizacją świetlną. Zatrzymałem się czekając na zmianę świateł.  Modliłem się rozważając akurat w tamtym momencie mękę Pańską.  Zanurzony w modlitwie nie zauważyłem zmiany świateł.

wtorek, 03 listopad 2015 07:39

Marta: Nowe mieszkanie

Napisał

nowennapompejanska2Złożyliśmy z mężem wniosek do Burmistrza o przyznanie nam mieszkania komunalnego.

Niestety przy naszych dochodach nie mieliśmy najmniejszych szans na uzyskanie kredytu w banku na zakup własnego M.  Mieszkaliśmy u moich rodziców z dwójką dzieci.  W bardzo małym mieszkanku cisnęliśmy się jak sardynki.  Załamałam się, kiedy powiedziano nam w Komunalce, że za przydziałem mieszkania trzeba czekać w kolejce kilka lat.

czwartek, 22 październik 2015 07:22

Basia: Nawrócony ateista

Napisał

pompejanska4Nowennę zaczęłam odmawiać gdy zachorował mój przyjaciel, dobry, szlachetny człowiek.
Mimo swojego wewnętrznego piękna, był osobą niewierzącą, negującą istnienie świata duchowego.

Żadne moje argumenty nie mogły go przekonać, choćby do zastanowienia się nad tym, że może jednak coś jest po śmierci.
Stanowczo twierdził, że ludzkie życie kończy się na cmentarzu.

środa, 21 październik 2015 10:07

Janusz: Modlitwa za dusze czyśćcowe

Napisał

pompejanska3Od wielu lat praktykuję modlitwę Różańcową za dusze w czyśćcu cierpiące i jestem przekonany o jej niezwykłej skuteczności. Owoce i łaski z niej płynące są ogromne. Dzięki ich wstawiennictwu, możemy naprawdę wiele wyprosić u Pana Boga.
Jesienią 2012 roku jadąc z Poznania do Wrocławia zabrałem autostopowicza, księdza. Podszedł do mnie przy jednym z przydrożnych hoteli i zapytał, czy go nie podwiozę do oddalonej o 20 kilometrów parafii. Twierdził, że zepsuł mu się samochód i nie ma czym wrócić na plebanię.

poniedziałek, 28 wrzesień 2015 20:29

Dorota: Uratowana dusza

Napisał

niebo24 lata temu moja 20-letnia córka popełniła samobójstwo. Minęło już parę lat, a ból i rozpacz zdają się nie mieć końca. To była taka dobra i uśmiechnięta dziewczyna, ale nieszczęśliwa miłość popchnęła ją do tego desperackiego kroku.
Z ambitnej, aktywnej kobiety, stałam się zamkniętym w sobie , stroniącym od ludzi wrakiem człowieka. Czy może być coś gorszego dla rodziców niż śmierć ich ukochanego dziecka ?

Po pogrzebie zaczęłam często miewać dziwne sny. W bardzo gęstej mgle widziałam córkę, która coś do mnie mówiła, ale nie słyszałam jej głosu.  Ksiądz, z którym rozmawiałam, twierdził, że dusza potrzebuje modlitwy i zachęcił mnie do codziennego odmawiania różańca.

poprz.12nast.
Strona 2 z 2

Facebook

Społeczności