środa, 15 luty 2017 14:33

Kamil: Kupno samochodu Wyróżniony

Napisał 
Oceń ten artykuł
(4 głosów)

MaryjaWitam serdecznie ! Chcę opowiedzieć o cudzie, który wydarzył się całkiem niedawno, bo zaledwie miesiąc temu. Na początku grudnia za pieniądze zarobione za granicą postanowiłem kupić sobie samochód. Upatrzyłem w komisie śliczne i zadbane, kilkuletnie autko z niskim przebiegiem. Bez większego zastanowienia postanowiłem, że będzie moje. Po zakupie pojechałem na stację diagnostyczną, aby sprawdzić, czy wszystko jest ok. Diagnosta już po wstępnych oględzinach powiedział, że jest to kupa złomu poskładana z kilku aut, i że strach tym jeździć.

Poczułem się tak, jakby ktoś dał mi w twarz. Udałem się do komisu, żeby wyjaśnić tę sprawę, ale nie chcieli „gnojki" nawet ze mną gadać. Powiedzieli tylko, że widziałem co kupuję. Gdy zażądałem zwrotu pieniędzy, to mnie wyśmiali. Aż się popłakałem z tego wszystkiego. Ojciec pokierował mnie do pewnego prawnika, który zajmuje się tego rodzaju oszustwami. Adwokat określił to, jako wady ukryte auta i powiedział, że nie będzie problemu wygrać w sądzie z nieuczciwym sprzedawcą samochodu. Obyło się jednak bez rozprawy. Wystarczyło przedsądowe wezwanie do anulowania umowy i zwrotu pieniędzy.

Pomimo pozytywnego zakończenia sprawy, znowu znalazłem się w punkcie wyjścia. Wciąż nie miałem samochodu. Serwując w necie, trafiłem na Waszą stronę. Przeczytałem ciekawe świadectwo, gdzie pewne małżeństwo nie mogąc sprzedać domu postanowili poprosić o pomoc Matkę Bożą Rozwiązującą Węzły. Szybko udało im się znaleźć nabywcę, więc ja też postanowiłem odmówić 9-cio dniową Nowennę do Matki Bożej Rozwiązującej Węzły w intencji zakupu dobrego samochodu. Odpowiedz przyszła szybciej niż się spodziewałem.

Na początku stycznia odwiedził nas ksiądz po kolędzie. I jak to na kolędzie, gada się o wszystkim i o niczym. W pewnym momencie weszliśmy na temat samochodów. Opowiedziałem to, jak chciał mnie wykiwać nieuczciwy sprzedawca. I tak od słowa do słowa, okazało się, że mój proboszcz ma na sprzedaż całkiem dobre 5-letnie autko z niskim, bo niespełna 42 000 tyś przebiegiem. Kilka dni później ubiłem z księdzem interes. Samochód wygląda jak nowy. Modliłem się do Maryi o zakup dobrego samochodu, a Ona przysłała mi sprzedawcę do mojego domu. Nie wiem, czy to tylko przypadek, czy nie, ale sami musicie przyznać, że jest to trochę dziwne.

Zaczynam kolejną Nowennę do Matki Bożej Rozwiązującej Węzły, tym razem w intencji zdrowia dla bliskiej mi osoby. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za Waszą stronę.

Czytany 1064 razy Ostatnio zmieniany środa, 15 luty 2017 15:08

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Facebook

Społeczności