niedziela, 17 wrzesień 2017 07:13

Marek: Uratowała mnie Maryja Wyróżniony

Napisał 
Oceń ten artykuł
(9 głosów)

Nowenna Pompejańska świadectwaDzień dobry. Chciałbym Państwu opowiedzieć historię, która moim zdaniem jest dowodem na Boską interwencję w życiu człowieka. Byłem zawsze średnio wierzącym, jednak któregoś dnia postanowiłem zwrócić się do Maryi o pomoc. Padło na Nowennę do Matki Bożej Rozwiązującej Węzły. Nie dlatego, że jest skuteczna, tylko że krótka, bo trwa zaledwie 9 dni.

 

Chodziło o zmianę pracy. W trzecim dniu Nowenny modliłem się podczas jazdy samochodem. Miałem różaniec na sznurku. W pewnej chwili ten sznurek pękł i koraliki rozsypały się po całym aucie. Odebrałem to jako zły znak. Zatrzymałem samochód, aby pozbierać i nie podeptać różańca.

Dwie minuty później jakiś kilometr dalej, kierowca tira z Ukrainy zasłabł za kierownicą i zjechał na lewy pas jezdni taranując trzy samochody. Były dwie ofiary śmiertelne.

Kiedy dojechałem na miejsce, widząc tą masakrę, poryczałem się jak dziecko. Zdałem sobie sprawę z tego, że gdyby nie incydent z różańcem , to możliwe, że ja też bym leżał martwy na tej drodze.

Wierzę, że nie był to przypadek. A dwa miesiące później dostałem swoją wymarzoną pracę. Pozdrawiam

 

 

 

Prześlij nam swoje świadectwo na adres e-mail   Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Czytany 1190 razy Ostatnio zmieniany niedziela, 17 wrzesień 2017 07:34

1 komentarz

  • Link do komentarza Ili wtorek, 26 wrzesień 2017 17:55 napisane przez Ili

    Niesamowite...jak to Matka Boza dziala...:)piekne swiadectwo :)

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Facebook

Społeczności