piątek, 01 marzec 2019 15:12

Jakub: Świadectwo nawrócenia Wyróżniony

Napisał 
Oceń ten artykuł
(10 głosów)

50790Szczęść Boże! Chciałbym podzielić się swoim świadectwem.

Od wielu lat, a praktycznie całe moje życie borykałem się z wieloma problemami. Nic dziwnego, bo wszystko o moim życiu można powiedzieć, ale na pewno nie to, że było "chrześcijańskie". Pewnego dnia Bóg postanowił to zmienić. Nawet wbrew mojej opinii na ten temat.

 

Przez usta kolegi (zupełnie nieświadomego tego co mówi i jaki wpływ będzie to miało na moje życie) Pan powiedział, że tak dalej być nie może!

Walczyłem o nawrócenie i z nawracaniem wiele lat. Wyrzekłem się wszystkiego, co mnie od Boga odpychało. Powoli zacząłem wierzyć ...w Boga, Jezusa, w jego miłość, w to, że Mu na nas zależy. Brakowało tylko ostatniego elementu - Maryi.

Bóg jak zwykle miał swój plan na mnie i mój powrót do Niego. Z pomocą wielu księży, katechez i uczestnictwa we mszy oraz przyjmowaniu sakramentów...takiego "zwykłego" praktykowania religii, zacząłem zwracać moją uwagę na Maryję, która czekała nie narzucając się, ale cierpliwie patrzyła w moją stronę.

Ta nowenna to zakończenie pewnego etapu. Potężna broń do walki z kompletnie beznadziejnymi przypadkami, tak po ludzku niemożliwymi do rozwiązania.

Tego co się działo przez te dziewięć dni nie sposób opisać. I tak większość z Was drodzy, by mi nie uwierzyła, a reszta wysłała by mnie do psychologa (w najlepszym wypadku), albo do egzorcysty. Jednak czy nam się podoba czy nie, czy wierzymy czy nie, czy nasza wiara jest potężna, czy ledwie zauważalna, Bóg, Maryja, Oni naprawdę istnieją, działają i są bardzo blisko!

Jeśli tylko damy im trochę wolnej przestrzeni do działania, będziemy zaskoczeni efektem.

Piszę to świadectwo nie po to, żeby dziękować, czy się chwalić, ale tak jak jedno, "nic nie znaczące zdanie", może wywrócić życie do góry nogami. Wasze „TAK" na działanie Maryi nawet jeśli podchodzicie do tego bardzo sceptycznie i traktujecie w formie ciekawostki lub folkloru da takie efekty, o jakich nawet nie śniliście.

Może to być bardzo widowiskowe, albo nawet nie zauważalne, ale po jakimś czasie zauważycie, nawet jak już zapomnicie o Nowennie, że Maryja zrobiła swoje. A z resztą to tylko dziewięć dni, wiec nawet wybitnie leniwe i sceptyczne jednostki mogą zaryzykować stratę paru minut! Tylko taka mała uwaga na koniec.

Pomyślcie, co zrobicie z tym jak już węzeł będzie rozwiązany! A będzie! Szczęść Boże wszystkim :) !!!

 

 

 

Prześlij nam swoje świadectwo na adres e-mail    Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Czytany 1078 razy Ostatnio zmieniany piątek, 01 marzec 2019 15:54

2 komentarzy

  • Link do komentarza Jakub wtorek, 14 maj 2019 15:52 napisane przez Jakub

    do Ani -- >
    Dziekuje bardzo za komentarz. To mile z Twojej strony ale co do gloszenia to ani nie mam ku temy talentów ani specjalnego powołania. Wydaje mi sie, że każdy z Nas może głosić codziennie 24 na dobe swoim życiem. Chociaż ja dodaje w rozmowie czasami: ".....nie moge bo, jestem katolikiem" albo".....tak, bo jestem wierzący i praktykuje ;)" Ludzie są wtedy wystarczająco wstrząśnięci :) Z reszta to wszystko co napisałem można usłyszeć na każdej lekcji religii albo podczas zwykłego kazania - nic nowego!

  • Link do komentarza Anka czwartek, 21 marzec 2019 08:24 napisane przez Anka

    pieknie powiedziane, dziekuje
    moze powinienes glosic dalej...pisac artykuly...bo dobrze to trafia i naprawde zawiera jakas harmonie i piekno

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Facebook

Społeczności