piątek, 05 kwiecień 2019 07:40

Iga: Uratowana przyjaźń Wyróżniony

Napisał 
Oceń ten artykuł
(6 głosów)

002Witam wszystkich! Pragnę podzielić się z Wami jednym z moich świadectw. Był taki okres w moim życiu, że bardzo się pokłóciłam z moimi przyjaciółkami, zdarzyło nam się to pierwszy tak poważny raz.

Nie zagłębiając się w temat, bo nie jest to istotne, sytuacja była na tyle poważna, że powiedziałyśmy sobie, że mamy dość tych niewyjaśnionych nieprzyjemności miedzy nami i potrzebujemy spokoju, wszystkie od siebie.

 

Był to okres miedzy nami gdzie naprawdę się na nich zawiodłam...

Nie miałyśmy ze sobą kontaktu wiele tygodni. Na początku było mi z tym dobrze, naprawdę byłam na nie okropnie zła.

Po jakimś czasie widząc z perspektywy tą całą sytuację, było mi przykro, że wiele lat przyjaźni legło w gruzach. Spędziłyśmy wakacje osobno, wszystkie wyjścia były już z innymi znajomymi, po prostu po naszej przyjaźni zostały tylko wspomnienia i niesmak tego, że nie podałyśmy sobie rąk na zgodę. Byłam też zła na siebie, że nie potrafiłam im przebaczyć i uniosłam się dumą.

W internecie natknęłam się na tą nowennę i oglądając filmik z księdzem Pawlukiewiczem usłyszałam, że ma ogromną moc i rozwiązuje nawet najbardziej zamieszane sprawy. Pomyślałam sobie, że tylko Matka Boska może rozwiązać ten węzeł niezgody, bo po ludzku będzie po prostu ciężko. Zaufałam i ze łzami w oczach prosiłam ją, aby mi pomogła, żebyśmy się pogodziły, żeby skruszała moje serce i abym potrafiła przebaczyć...

Po jakimś czasie wszystko powolutku zaczęło się naprawiać, ale to był proces i małymi kroczkami. Widziałam poprawę naszych relacji, sytuacja była naprawdę beznadziejna, więc nie było to możliwe, aby wszystko naprawiło się w jeden dzień, od tak.

Teraz mamy bardzo dobry kontakt i po naszej kłótni ani śladu. Spotykamy się regularnie, a nasze zaufanie do siebie odbudowało się w czasie ;)

Wiem, że Matka Boska uratowała naszą przyjaźń! Dziękuję z całego serca!!!

Kochani, dodam Wam, że tą nowennę odmówiłam chyba 7 razy w swoim życiu i za KAŻDYM razem moje prośby zostały wysłuchane. Czasami ostatniego dnia, czasami po kilku miesiącach, to wszystko zależy jaki Bóg ma plan dla nas. Ale ZAWSZE Matka Boska pomagała mi w moich problemach.

To zdecydowanie moja jedna z wielu ulubionych modlitw- ona ma potężną moc, naprawdę! Napiszę Wam jeszcze parę moich świadectw, abyście uwierzyli :) Pozdrawiam, Iga

 

 

Prześlij nam swoje świadectwo na adres e-mail    Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Czytany 732 razy Ostatnio zmieniany piątek, 05 kwiecień 2019 07:52

3 komentarzy

  • Link do komentarza Igaa wtorek, 09 kwiecień 2019 22:28 napisane przez Igaa

    Mówiłam ,, proszę o rozwiązanie węzła nieporozumienia z....” tylko to nie chodzi o wypowiadanie jednego zdania z automatu przez 9 dni. Trzeba otworzyć serce, mówić przy tym Matce Bożej co czujesz, jakie emocje są w Tobie, jak bardzo to przezywasz, jak jest Ci z tym zle, ze nie widzisz już nigdzie ratunku ze po ludzku jest sytuacja beznadziejna i całym sercem wołaj do Matki Boskiej ze tylko ona może rozwiązać ten węzel, ze Ona jest ostatnią deską ratunku, ze Tobie skończyły się pomysły, siła, wiara i ze tracisz nadzieje... i tylko Matka Boże może to wszystko naprawić. Jeżeli prosto z serca będziecie mówić takie słowa i czuć to całym sobą to nie jest ważne jak idealnie skomponujecie zdanie węzła.... ona patrzy na serducho i wie wszystko jeżeli tylko otworzycie się na jej miłość :)

  • Link do komentarza Gfd wtorek, 09 kwiecień 2019 20:28 napisane przez Gfd

    Ja też się modliłem o uratowanie przyjaźni, jednak mnie nikt nie wysłuchał.

  • Link do komentarza J sobota, 06 kwiecień 2019 15:39 napisane przez J

    A mogłabyś napisać jak nazwałaś ten węzeł?

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Facebook

Społeczności