czwartek, 21 listopad 2019 11:47

Maria: Spokojni sąsiedzi Wyróżniony

Napisał 
Oceń ten artykuł
(1 głos)

MaryjaSzczęść Boże. Nowennę do Matki Bożej Rozwiązującej Węzły odmawiam już od jakiegoś czasu, z większymi lub mniejszymi przerwami.

W trakcie tej modlitwy polecałam Matce Przenajświętszej przeróżne sprawy. Jedną z intencji, w której się modliłam było rozwiązanie problemu związanego z moimi sąsiadami.

W zasadzie przez kilka dobrych lat tj. 6 - 7, moimi sąsiadami były osoby, które lubiły głośno imprezować, co utrudniało mi normalne funkcjonowanie.

 

Przez około ostatnie 3 lata, zachowanie się sąsiadów było tak hałaśliwe i urągające kulturze (wiele można by było tu opisywać), że momentami trudno było mi to wszystko znieść.

Postanowiłam odmówić wspomnianą powyżej Nowennę. Pierwszą Nowennę w intencji, aby sprawa z moimi sąsiadami rozwiązała się odmówiłam w lipcu 2017r.

Przez dłuższy czas nie widziałam żadnej poprawy sytuacji. W październiku 2018r. w pierwszą sobotę miesiąca byłam na Jasnej Górze, aby zawierzyć Matce Bożej moje sprawy. W akcie zawierzenia poprosiłam Maryję, aby rozwiązała sytuację z moimi sąsiadami, problem ciągłych imprez i hałasowania. Prośbę tę ponowiłam będąc ponownie na zawierzeniu na Jasnej Górze w listopadzie 2018r. (wszystko o zawierzeniach w pierwsze soboty miesiąca, które polecam każdemu, można znaleźć na stronie internetowej: www. bractwokrolowejpolski.pl.

W październiku 2018r. wystosowałam odpowiednie pismo do spółdzielni informując o istniejącej sytuacji.

Na przełomie stycznia i lutego 2019r. u moich sąsiadów nastała cisza. Pomyślałam, że pewnie wyjechali w związku z tym, że w tym czasie mniej więcej przypadał akurat czas ferii i przerwy dla studentów. Okazało się jednakże, że moi sąsiedzi wyprowadzili się.

Nie ukrywam, że była to dla mnie cudowna wiadomość. W napięciu i z niepokojem oczekiwałam na wprowadzenie się nowych sąsiadów, bałam się, aby poprzedni scenariusz się nie powtórzył.

W marcu 2019r. odmówiłam kolejną Nowennę do Matki Bożej Rozwiązującej Węzły o dobrych, spokojnych sąsiadów. Ponownie zawierzyłam sprawę Matce Bożej będąc na Jasnej Górze.

Ostatecznie po kilku miesiącach mieszkanie zostało sprzedane. Obecnie mam nowych sąsiadów: spokojnych, kulturalnych, niehałasujących. 

Dziękuję Ci Matko Przenajświętsza za wysłuchanie po raz kolejny mojej prośby. Was Kochani, którzy będziecie czytać moje świadectwo, zachęcam do zawierzania Matce Przenajświętszej swoich wszystkich spraw.

Nie wszystkie sprawy rozwiązują się od razu, czasem trzeba poczekać jakiś czas, tak jak ja musiałam czekać w opisywanej przeze mnie sytuacji, ale warto.

 

 

Prześlij nam swoje świadectwo na adres e-mail    Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Czytany 604 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 21 listopad 2019 12:05

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Facebook

Społeczności