środa, 08 luty 2017 20:12

Marzena: Upragniona ciąża ! Wyróżniony

Napisał 
Oceń ten artykuł
(6 głosów)

dzieckoDzień dobry! Chciałabym opowiedzieć o moim cudzie, aby dać nadzieję rodzinom, które borykają się z bezdzietnością. Wiem jakie to może być stresujące i smutne, bo sama tego doświadczyłam. Pobraliśmy się 19 lat temu. Kiedy zaczęliśmy starać się o dziecko, pojawiły się problemy. Mijały miesiące i lata, a dziecka nie było. Pojawił się kryzys w naszym małżeństwie. Obwinialiśmy siebie nawzajem za tą sytuację.

W końcu zrobiliśmy badania, z których wynikało, że oboje jesteśmy zdrowi i z biologicznego punktu widzenia możemy być rodzicami. Niestety, mijały kolejne lata i nic się w tej sprawie nie zmieniło. Gdy zbliżaliśmy się do 40-stki pogodziliśmy się już z tym, że nie będziemy mieli dzieci, ale postanowiliśmy, że adoptujemy sobie chłopca i dziewczynkę i pokochamy je jak nasze własne.

Będąc na wakacjach, trafiliśmy do małego, ślicznego kościółka w górach. Wisiał tam jakiś dziwny obraz, którego nigdy wcześniej nie widziałam. Przedstawiał wizerunek Matki Bożej, trzymającej w rękach jakiś sznurek, na którym były zawiązane supełki. Zapytałam księdza, co przedstawia to malowidło ? Powiedział, że to Matka Boża Rozwiązująca Węzły, że ten sznurek, to nasze życie, a te supełki to nasze troski, które Maryja rozwiązuje, gdy ją o to poprosimy. Mówił, że trzeba się modlić specjalną modlitwą – Nowenną do Matki Bożej Rozwiązującej Węzły. Twierdził, że jest wiele wiarygodnych świadectw, świadczących o wielkiej skuteczność tej modlitwy. Dał mi nawet książeczkę z instrukcją odmawiania Nowenny.
Gdy po urlopie wróciliśmy do domu, zaczęłam głębiej interesować się tą modlitwą. Odmówiłam 9-cio dniową Nowennę w intencji daru macierzyństwa. Wiem, że z 40-stką na karku i prawie 20- letnim stażem małżeńskim moja prośba była trochę głupia i nierealna. Ale chyba nie byłabym sobą gdybym o to nie poprosiła. Tak dla spokoju serca. Kilka miesięcy później szok- dowiedziałam się, że jestem w ciąży !!! Płakałam jak bóbr. Nie mogłam w to uwierzyć. Stało się coś niemożliwego ! Lekarz się śmiał, że chyba mamy jakieś układy na Górze.
Wszystkie dziewczyny, które długo i bezskutecznie czekacie na cud- nie poddawajcie się !!! Zaufajcie Matce Bożej Rozwiązującej Węzły. Ta modlitwa odmieni Wasze życie. Ma w sobie niesamowitą moc. Dziękuję Najświętszej Maryi za okazaną pomoc. Niech Was Bóg błogosławi !

Czytany 1110 razy Ostatnio zmieniany środa, 08 luty 2017 20:40

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Facebook

Społeczności