sobota, 19 grudzień 2015 17:34

Katarzyna: Mój chłopak został księdzem Wyróżniony

Napisał 
Oceń ten artykuł
(7 głosów)

Nowenna pompejańska 820 lat temu człowiek, którego bardzo kochałam złamał mi serce.  Byliśmy parą przez dwa lata liceum.  Nasza miłość była taka wyjątkowa, szczera i prawdziwa.  Całymi dniami chodziliśmy trzymając się za ręce.  Rozumieliśmy się bez słów.  Planowaliśmy wspólną przyszłość.
Po maturze, któregoś dnia Marek przyjechał do mnie jakiś zamyślony i powiedział, że odchodzi, że musi wyjechać.  Jak to – spytałam ?  Powiedział tylko, że mnie kocha, ale nie możemy być już razem.


Umarłam wtedy,ale zrozumie mnie tylko ten, kto przeżył to samo co ja.
Któregoś dnia moja babcia podsunęła mi pewną modlitwę i kazała się modlić. Była to Nowenna Pompejańska, która ponoć działa cuda w życiu modlącego się.
Na początku wydawało mi się to śmieszne, ale postanowiłam spróbować. Zaczęłam się modlić. Każdego dnia prosiłam Maryję, aby powrócił do mnie chłopak, który jest całym moim światem.
Odmówiłam jedną Nowennę, potem kolejną i jeszcze kolejną - ale chłopak nie wrócił !
Mijały lata...W pracy poznałam fajnego faceta. Zakochaliśmy się w sobie. Po dwóch latach znajomości wzięliśmy ślub. Mamy dwie wspaniałe córki i jesteśmy dobrym, zgodnym i szczęśliwym małżeństwem.
W tym roku przypadła 20 rocznica zakończenia liceum. Zorganizowano z tego tytułu zjazd absolwentów. Nie chciałam iść, ale mąż  twierdził, że nie wypada tam nie być. Tak naprawdę bałam się spotkać Marka. O czym miałabym z nim rozmawiać ? I po co ?
Liczyłam na to, że może nie przyjdzie. Ale przyszedł. Nogi się pode mną ugięły, gdy go zobaczyłam. On był księdzem!  Mój chłopak został duchownym. Wyszłam na balkon złapać tchu. Poszedł za mną. Przepraszam Kasiu... Kochałem Cię całym sercem, ale jeszcze bardziej kochałem Boga - powiedział. Byłem tchórzem, bo nie potrafiłem powiedzieć Ci tego w oczy. Przez te 20 lat, codziennie prosiłem Boga o szczęśliwe życie dla Ciebie. Czy wybaczysz mi kiedykolwiek ? – zapytał. Wybaczyłam... Zrozumiałam też dlaczego moje Nowenny Pompejańskie nie zostały wysłuchane. On należy do Boga, nie do mnie. Chciałam mu go zabrać, a jego przeznaczenie było zupełnie inne.

Czytany 3253 razy Ostatnio zmieniany niedziela, 20 grudzień 2015 21:29

2 komentarzy

  • Link do komentarza Berta wtorek, 23 maj 2017 20:00 napisane przez Berta

    No przeciez MA MEZA.

  • Link do komentarza Miki poniedziałek, 21 grudzień 2015 09:02 napisane przez Miki

    No to grubo :)Może czeka ktoś inny na Ciebie w zamian za tego :)?

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Facebook

Społeczności