wtorek, 13 grudzień 2016 14:53

Ola: Rozwiązany węzeł samotności Wyróżniony

Napisał 
Oceń ten artykuł
(6 głosów)

miłośćPo zakończeniu  długoletniego związku, byłam w strasznej depresji. Miałam 33 lata.  Na myśl, że mam w tym wieku zaczynać wszystko od nowa, chciało mi się płakać.   Mijały dni, tygodnie, miesiące, a ja stawałam się coraz to bardziej zgorzkniałym człowiekiem.   Pewnego dnia trafiłam w internecie, na informację, o Nowennie do Matki Bożej Rozwiązującej Węzły.

 Liczne świadectwa modlących się ludzi, sprawiły, że i ja spróbowałam.

Prosiłam o rozwiązanie węzła samotności.   Parę dni po skończeniu Nowenny, koleżanka z pracy poleciła mi dobrego psychologa w naszym mieście.   Musiałam się komuś wygadać, więc postanowiłam pójść do niego.

Jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że jest nim mój kolega z liceum, Michał.   Nie widzieliśmy się całe wieki.   Przegadaliśmy wiele godzin.   Powspominaliśmy szkolne, beztroskie lata.   Też był osobą samotną.   Obiecał, że pomoże mi w problemie.   Zaczęłam terapię.   Spotykaliśmy się dwa razy w tygodniu.   I tak po jakimś czasie, w cudowny sposób zrodziło się między nami uczucie.  Teraz jesteśmy małżeństwem i bardzo się kochamy.  Czyż to nie cud ?

Czytany 1303 razy Ostatnio zmieniany wtorek, 13 grudzień 2016 15:06

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Facebook

Społeczności