środa, 12 lipiec 2017 14:09

Katarzyna: Trudne rozstanie Wyróżniony

Napisał 
Oceń ten artykuł
(10 głosów)

pompejanskaWitam !  Chciałabym się podzielić moim świadectwem.  Po zakończeniu pierwszego, długiego związku jaki miałam, czułam, że nie mogę stanąć na nogi. Mimo, że rozstanie było dobrą decyzją czułam się bardzo źle, nie opuszczało mnie poczucie żalu, winy, pretensji do siebie i chłopaka, z którym byłam.. chciałam o nim zapomnieć i przynajmniej poczuć spokój.

W tej intencji zaczęłam się modlić nowenną do Matki Bożej rozwiązującej węzły. 3 dnia modlitwy pojawił się pierwszy znak, że Maryja słucha.  Może dodam, że to był trudny czas dla mnie, wróciłam właśnie z zagranicy, generalnie nie wychodziłam z domu, nie miałam nawet siły spotkać się ze znajomymi, a moją jedyną aktywnością było korzystanie z portalu dla ludzi chcących uczyć się języków i poznawać ludzi z całego świata (od zawsze miałam problem z językiem angielskim, najgorzej z rozmową na żywo, ale na tym portalu przekonałam się, że boję się również pisać na czacie). Wówczas byłam już na portalu kilka miesięcy, poprawiałam język, ale czułam, że nie spotkałam tam jeszcze nikogo w moim typie, z kim mogłabym rozmawiać godzinami, a taki był mój cel. Mieć znajomego, z którym mogę pogadać, a nie stale od nowa tworzyć nowe znajomości, po to by trwały one tylko chwile.

Właśnie 3 dnia modlitwy znalazłam tam kogoś kogo szukałam. Może to nie brzmi spektakularnie, to właśnie takie było, im dłużej pisałam z tą osoba, to tym bardziej czułam, że jest totalnie w moim typie. Od pierwszej wiadomości minęły 4 miesiące, a my ciągle mamy kontakt.

W ten sposób myśli o byłym związku odeszły, poczułam spokój, a nawet radość, poznałam bardzo fajną osobę, a do tego czuję, że dzięki niej przełamuje mój lęk. Od miesiąca piszemy na czacie (co naprawdę wydawało mi się prawie niemożliwe) a nie jak wcześniej tylko maile. Czy ta znajomość przetrwa po tym jak się spotkamy na żywo, nie wiem, ale mogę powiedzieć, że i tak jestem już wdzięczna za to, co się wydarzyło i to bardzo wiele dla mnie znaczy.

Pozdrawiam,
Kasia

 

 

 

 

 

Prześlij nam swoje świadectwo na adres e-mail   Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Czytany 2594 razy Ostatnio zmieniany środa, 12 lipiec 2017 14:30

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Facebook

Społeczności