sobota, 23 grudzień 2017 07:15

Monika: Niemożliwe staje się możliwe Wyróżniony

Napisał 
Oceń ten artykuł
(9 głosów)

05Dzień dobry. Chciałam dodać swoje świadectwo i zaświadczyć, że modlitwa do Matki Bożej rozwiązującej węzły działa cuda.

Mam problem ze swoim chłopakiem, z którym jestem od 7 lat. Bardzo go kocham i wiem, że on mnie też. Problem jest w tym, że gdy przychodzi moment, kiedy się nie możemy dogadać w pewnych kwestiach, zaczyna się kłótnia i bezlitośnie potrafi mnie rzucać.

 

 

Jednego dnia słyszę jak mnie kocha, robi mi obiad, całuje w czoło, a drugiego dnia po sprzeczce wyrzuca mnie ze swojego życia z gniewem i nienawiścią.

Boli mnie to wtedy tak bardzo, że czasem kończy się nawet szpitalem z częstoskurczem serca z nerwów. To nie pierwszy raz kiedy mnie zostawia i wiem ,że jedynym ratunkiem jest modlitwa do Matki Bożej, która nigdy nie odmówi mi pomocy.

Niejednokrotnie się o tym przekonałam podczas tych rozstań. Czasami jest tak ciężko wytrzymać ten ból, ale różaniec działa cuda.

Przychodzi czasem zwątpienie, wtedy proszę o jakieś znaki czy mogę wciąż prosić o powrót ukochanego i wierzyć, że wróci. Dostaję niesamowite znaki - mijamy się wtedy w miejscach gdzie bym się go nie spodziewała, coś mi podpowiada, a pojadę tą drogą i zawsze w ciągu 1 dnia w niespodziewanych miejscach spotykam go trzykrotnie. Fakt, że z miną pełną nienawiści, ucieka, ale zawsze wtedy modlę się, żeby ta nienawiść w nim przeszła, a odrodziła się miłość w sercu i tak się dzieje. Pełen nienawiści nie wiadomo kiedy puszcza mu gniew i zaczyna ze mną rozmawiać, choć wydawało by się na ludzki rozum, że już nie ma szans na tą miłość. Dzieje się to małymi krokami za każdym razem, ale zawsze wraca. I niemożliwe staje się możliwe.

Przede mną jeszcze sporo. Musze się modlić o wiele innych też spraw, ale uwierzcie w siłę modlitwy różańcowej.

Matka Boża jest dla każdego z nas, wystarczy tylko chcieć. Proście cierpliwie i czekajcie, a jak przychodzi moment, kiedy czujecie, że nie macie już sił, poproście o siłę i zobaczycie, że będzie efekt. Dziękuje Ci Matko ,że wysłuchujesz mych próśb i że tak czule się troszczysz o moje sprawy!

 

 

 

 

Prześlij nam swoje świadectwo na adres e-mail    Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Czytany 2167 razy Ostatnio zmieniany sobota, 23 grudzień 2017 07:39

5 komentarzy

  • Link do komentarza Ja poniedziałek, 25 grudzień 2017 17:38 napisane przez Ja

    Ja również przechodziłam przez coś podobnego. Modliłam się by jeśli to możliwe byśmy byli razem, widziałam wiele znaków, on niby się zmieniał a za chwilę znów to samo, minęło kilka lat a ja zaczęłam poważniej myśleć o swojej przyszłości. Miałam dużo wiary że będziemy razem i tak ciężko było mi nawet myśleć że będę bez niego, że to nie to. Dużo się modliłam, czytałam dużo świadectw. Kiedy któraś opisywała że w ostateczności zerwali, a Bóg postawił na ich drodze kogoś dużo lepszego, nie mogłam w to uwierzyć jak mogły pozbyć się tych uczuć do tego innego i ułożyć życie z innym. W pewnym momencie mój ideał powiedział mi tak straszne rzeczy że już zwatpiłam, modliłam się jeszcze bardziej aż w pewnym momencie zrozumiałam że to nie ma sensu, dlaczego mam błagać o człowieka który ma mnie tak naprawdę gdzieś? Wszystkie uczucia mi do niego przeszły, a na mojej drodze stanał człowiek który okazuje mi uczucia, opiekę, troskę. Nie muszę o te uczucia już zabiegać, błagać. Nie ma to sensu to prawda co wiele osób mówi, tacy ludzie się nie zmienia a przynajmniej do czasu kiedy nie wydarzy się w ich życiu jakaś tragedia. Krzywdzimy się przy takich osobach i marnujemy wiele lat trwajac w nadziei że jednak się zmieni. Być może ciężko Tobie autorko pomyśleć o tym że na Twojej drodze może stanać człowiek który otoczy Cię takimi uczuciami jakich oczekujesz, może właśnie w takiej intencji powinnaś się pomodlić, nie dopatrujmy się takich znaków ja też długi czas myślałam że to ‘te’ znaki. Życzę szczęścia i powidzenia.

  • Link do komentarza Ola niedziela, 24 grudzień 2017 07:48 napisane przez Ola

    Dam dobrą radę, sama przechodziłam przez taki związek. Człowiek który rzekomo mnie kochał zniszczył moją psychikę i odizolował od ludzi, w momencie gdy miałam problemy z sercem, które oczywiście on mi zapewnił i gdy małżeństwo moich rodziców się sypało, on zwyczajnie mnie zostawił bez powodu, zerwał przez internet. Też się modliłam (odmawiałam nowenny do św. Rity i Judy Tadeusza) i jak go nie było tak nie ma. Tacy ludzi się nie zmieniają, a od czasu gdy odszedł moje życie powoli idzie do przodu i Tobie również życzę tego samego. Jeszcze znajdziesz kogoś kto uczyni Cię najszczęśliwszą dziewczyną na ziemi

  • Link do komentarza Ania sobota, 23 grudzień 2017 16:48 napisane przez Ania

    Dziewczyno uciekaj od takiego chłopaka, taki niezrównoważony człowiek będzie cię dręczył psychicznie przez całe życie.

  • Link do komentarza Ania sobota, 23 grudzień 2017 15:25 napisane przez Ania

    Uciekaj...!!! Pozbadł Cię ten człowiek !!!

  • Link do komentarza Gosia sobota, 23 grudzień 2017 08:39 napisane przez Gosia

    Współczuję życia z kimś tak niedojrzałym i rozchwianym emocjonalnie, kto w jednej chwili kocha a za chwilę nienawidzi. Trudno zaznać szczęścia przy takiej osobie. Módl się o rozeznanie swojej drogi życiowej, a nie o powroty chłopaka. Może być tak, że to nie jest osoba dla ciebie.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Facebook

Społeczności