sobota, 26 maj 2018 08:56

Jadwiga: Rozwiązanie węzła dręczenia Wyróżniony

Napisał 
Oceń ten artykuł
(13 głosów)

MaryjaSzczęść Boże, Od kilku miesięcy czytam te świadectwa, które w jakiś sposób zachęciły mnie do odmówienia tej nowenny i dodawały mi wiary w to, że Matka Boska jest jedynym ratunkiem dla mnie...

Dziś postanowiłam opisać mój przypadek, który być może pomoże "niedowiarkom" podjąć trud tej modlitwy... i aby ktoś nie zrozumiał mnie źle- nie chodzi tu o roszczeniową postawę modlę się = należy mi się, ale o pełne zaufania zawierzenie spraw naprawdę beznadziejnych Matce Bożej, która ma niesamowitą moc, o której mówi ksiądz Piotr Glas.


Matka Boska rozwiązała mój węzeł, którego nie mogłam w żaden sposób sama rozwiązać. Dlatego po kilku miesiącach postanowiłam spróbować...Dziś dokładnie mija 9 dzień nowenny o rozwiązanie moich problemów z obsesyjnym myśleniem o byłym chłopaku.

W lipcu 2017 r. ostatecznie rozstałam się z chłopakiem, z którym wielokrotnie próbowałam się rozstać i nie potrafiłam wcześniej psychicznie uwolnić się od niego - długo by mówić... ale wyglądało to tak, jakby szatan celowo mnie przy nim trzymał, abym była jeszcze bardziej nieszczęśliwa i zniewolona.

Mój ex był po rozwodzie i ilekroć postanawiałam sobie zakończyć tę relację (w samych tylko myślach i zwłaszcza po spowiedzi) - to mój ex stawał się cudowny, zabiegał o mnie a nie mógł wiedzieć, że właśnie z nim zerwałam bo mu nic nie mówiłam a też wszystko miedzy nami było ok - a ja coraz bardziej byłam nieszczęśliwa! Nawet byłam u księdza na spowiedzi, który sam stwierdził, że "coś jest nie tak" i polecił Nowennę Pompejańską. Nie podjęłam Pompejanki bo nie miałam siły na tak długą nowennę.. i modliłam się innymi modlitwami o uwolnienie itp..

Wracając do ex...niestety obsesyjnie myślałam o nim każdego dnia... ciągle dręczyły mnie myśli - raz te dobre raz te złe o naszym związku itp.. Z czasem te myśli nasilały się... co stało się nie do zniesienia. Nie mogłam pracować, myśleć o niczym innym.. najgorzej było w weekendy, bo zabrzmi to dziwnie-ale miałam wrażenie, że mój ex także o mnie myśli i przyciąga mnie myślami...

Modliłam się wtedy aby ten węzeł został rozerwany. Natomiast i tak myślałam o nim... takie błędne koło... oczywiście modliłam się do innych świętych itp.. nic nie skutkowało-a wręcz nasilały się "objawy"... Aż w końcu natrafiłam na informację o Matce Bożej Rozwiązującej Węzły i wysłuchałam rozmowy ks. Piotra Glasa na temat mocy te modlitwy...

Spróbowałam - choć wiedziałam, że to byłby cud gdybym przestała być dręczona przez te obsesyjne myśli o ex... No i stał się cud... Z każdym dniem odmawiania nowenny zapominałam o ex i uspokajało się moje serce i umysł..

Dziś jest 9 dzień i wiem, że zostałam "uwolniona" z tych więzów. Nie znaczy to, że całkowicie zapomniałam o ex - ale przestało mnie to obchodzić... mogę dalej żyć, skupiłam się na pracy - i mam chęć do życia- tak jakbym narodziła się na nowo.

Jeszcze 9 dni temu, to by było nie do pomyślenia (proszę mi wierzyć!)... a dziś obudziłam się wolna!!! Z całego serca Dziękuję Matce Bożej o rozwiązanie tego węzła.

I proszę o jedno... w czasie modlitwy nie poddawajcie się, to szatan działa na nas-aby nas zniechęcić. Gdy sytuacja pogarsza się, trzeba wtedy jeszcze gorliwiej się modlić i ufać Matce Bożej, jak twierdzi ks. Piotr Glas (na YT są filmy).
Ona nas wybroni z każdej opresji!
Bóg zapłać.
Jadzia

 

 

 

Prześlij nam swoje świadectwo na adres e-mail    Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Czytany 956 razy Ostatnio zmieniany sobota, 26 maj 2018 09:27
Więcej w tej kategorii: « Wierząca: Odnaleziona miłość

2 komentarzy

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Facebook

Społeczności