sobota, 31 sierpień 2019 15:09

Ania: Węzeł nieczystości Wyróżniony

Napisał 
Oceń ten artykuł
(5 głosów)

pompejanskaWitam Was serdecznie!

Chcę złożyć świadectwo dotyczące rozwiązania węzła nieczystości. Ponieważ wierzę, że węzeł ten został przez Matkę Najświętszą całkowicie i definitywnie rozwiązany.

Od ponad roku jestem w związku z chłopakiem, którego bardzo Go kocham i czuję się przez Niego kochana. On jest osobą niepraktykującą, jest bardzo daleko od Kościoła.

 Na początku związku ustaliliśmy, że ja nie będę Go ciągnąć do wiary, a On nie będzie mnie od wiary odciągał.

Taki kompromis. Ale ten kompromis nie wyszedł... Tzn... nie wiem czy taki kompromis w ogóle ma szanse wyjść.

Do rzeczy- zanim się poznaliśmy, nie mieliśmy partnerów seksualnych. Niestety, bardzo szybko rozpoczęliśmy współżycie. Bardzo mnie wciągnął seks z Nim. Ale im głębiej w las, tym bardziej mnie to przygnębiało, ponieważ czułam, że tak totalnie oddaliłam się od Boga, że aż sama siebie nie poznaję. Nie byłam sobą, byłam bardzo daleko od siebie.

Któregoś dnia, miesiąc temu, po ponad roku takiego życia, totalnie zrezygnowana trafiłam do konfesjonału. Totalnie zrezygnowana, ponieważ ja już nie widziałam ratunku dla mojej duszy, ciągłe spowiedzi, które pomagały jedynie na bardzo krótką metę... Dlaczego wtedy pomimo tego, trafiłam do konfesjonału? Duch Święty musiał mnie tam przyprowadzić. W taki zwykły dzień, po pracy. I przeżyłam najważniejszą spowiedź mojego dotychczasowego życia. Spowiednik stał się moim kierownikiem duchowym. To właśnie On powiedział mi o Nowennie do Matki Bożej Rozwiązującej Węzły.

Tego samego dnia, po spowiedzi zaczęłam ją odmawiać. Sceptycznie. Prosiłam Matkę Najświętszą o rozwiązanie węzła nieczystości między mną, a moim Ukochanym. I postawiłam wszystko na jedną kartę. Powiedziałam Bogu: Ty wiesz lepiej co jest dla mnie dobre. Prowadź Nas. Jeśli Twoją Wolą jest, żebyśmy my byli razem - to będziemy. Jeżeli nie - to nie będziemy. Ale nie mogę i nie chcę już dłużej umierać w środku po każdym współżyciu. Nie potrafię żyć w takiej ułudzie.

Zaczęłam czuć pokój wewnętrzny i taką pewność siebie. I Matka Boża wysłuchała mojej modlitwy w zupełnie inny sposób, niż ja się tego spodziewałam.

Po nowennie porozmawiałam z Nim o tym co czuję, i że chcę żyć z Nim w czystości. Upadliśmy jeszcze w tą nieczystość dwa razy (a wcześniej w takim okresie czasu, byłoby to o wiele więcej razy). I dwa razy skończyło się to u mnie łzami. Takimi, których w żaden sposób nie byłam w stanie opanować.

Obiecał mi, że nie będziemy mieli seksu do ślubu. Obiecał, chociaż On tego nie rozumie.

Dzisiaj skończyłam więc drugą Nowennę - o wiarę dla Niego. Bo bez wiary już dalej nie ruszymy. Bez wiary to będzie tylko niezrozumiały dla Niego zakaz z mojej strony. I czekam na to, co Matka Boża wybłaga u Swojego Syna. A wiem, że wybłaga. I to z Miłością.

 

 

Prześlij nam swoje świadectwo na adres e-mail    Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Czytany 452 razy Ostatnio zmieniany sobota, 31 sierpień 2019 15:25

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Facebook

Społeczności