środa, 29 styczeń 2020 18:24

Wysłuchana: Zakończenie trudnej relacji Wyróżniony

Napisał 
Oceń ten artykuł
(9 głosów)

serce2Piszę to świadectwo, choć nadal jest mi bardzo trudno i ogromnie cierpię.

Obiecałam jednak Matce Najświętszej, że podzielę się tym krótkim dowodem na to, iż zadziałała w moim życiu.

Maryja rozwiązała węzeł bardzo trudnej (toksycznej wręcz relacji) w moim życiu. Była to wielka miłość i trwała kilka lat.

 

I choć już u samego początku tej znajomości powinnam dostrzec symptomy zwiastujące, że nie będzie w niej miejsca na pobożność, to jednak pozwoliłam na to, by się rozwijała.

Mimo ogromnej miłości, jaką darzyłam tego Człowieka, zaczęłam dostrzegać, że ten związek mnie niszczy. Prosiłam Boga, by stała się Jego wola. I stała się.

Nie chcę wdawać się w szczegóły, bo nie mają tu one znaczenia. Chcę jedynie dać świadectwo na to, że Maryja rozwiązuje powierzone Jej supły w czasie, który sama uzna za najlepszy dla nas.

Zdarza się, że trzeba więcej czasu, więcej modlitwy, a także wstawiennictwa modlitewnego tych, którzy są nam bliscy (tak było w moim przypadku). Cierpliwie czekajcie, aż Matka rozwiąże Wasze węzły. A rozwiąże je na pewno, jeśli z wiarą Jej je oddacie.

Z Panem Bogiem,

Wysłuchana

 

Prześlij nam swoje świadectwo na adres e-mail    Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Czytany 2115 razy Ostatnio zmieniany środa, 29 styczeń 2020 18:37

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Facebook

Społeczności