Rodzina

Rodzina (18)

niedziela, 13 wrzesień 2015 06:33

Marek: Uzdrowienie małżeństwa

Napisał

sercePo 5 latach małżeństwa żona stwierdziła, że już mnie nie kocha.

Byłem w szoku. Myślałem, że jest wszystko OK.

Dwa dni później wyprowadziła się z domu. Wszelkie próby rozmowy, kończyły się fiaskiem. Nie mogłem w żaden sposób do niej dotrzeć. Dwa tygodnie później napisała mi sms-a, że chce rozwodu.

Zrozpaczony, szukałem ratunku w internecie. Trafiłem na Nowennę Pompejańską. Zacząłem czytać świadectwa ludzi, którzy byli w tej samej sytuacji co ja. Zaskoczyło mnie to, ilu z nich uratowało swoje małżeństwa przez różaniec.

sobota, 12 wrzesień 2015 00:39

Robert: Mój wielki cud

Napisał

obrączkiNowennę Pompejańską zacząłem odmawiać podczas pierwszej rozprawy rozwodowej.

Żona odeszła 2 lata temu. Po roku złożyła papiery rozwodowe. Chciała rozwodu bez orzekania o winie. Nie zgodziłem się.

W odpowiedzi na pozew, napisałem, że chcę ratować rodzinę i widzę szansę na pojednanie. Pierwsza rozprawa została odroczona z powodu niestawienia się świadka.

Modliłem się bardzo żarliwie i z przekonaniem, że Matka Boża mnie nie opuści. Druga rozprawa odbyła się dokładnie w ostatni dzień części błagalnej. Sędzia zapytał się mi, czy wierzę, że można uratować to małżeństwo.

środa, 09 wrzesień 2015 19:01

Agnieszka: Pomoc Matki Bożej

Napisał

73208-je pense je pense que je suis amoureux d elleTrzy lata temu przeżywałam najpiękniejszy okres w moim życiu. Wyszłam za mąż za człowieka, którego bardzo kochałam. Doznałam miłości, jakiej jeszcze nigdy nie czułam.

Po dwóch latach wspólnego życia zamiast miłości odczułam ból i cierpienie...odszedł, podeptał mnie i moje serce, które kochało Go najpiękniej jak tylko potrafi. Wieść o zdradzie powaliła mnie na kolana. Codziennie klęczałam, modliłam się i wyłam w niebogłosy prosząc Boga by wskazał mu drogę do mnie, aby znów mnie pokochał, tym razem już na zawsze.

wtorek, 01 wrzesień 2015 13:38

Anna: Odrodzenie małżeństwa

Napisał

05

Ratowanie mojego małżeństwa zaczęło się gdy po 10 latach wspólnego życia mąż odszedł do młodszej kobiety.

Mieliśmy dwoje dzieci, które nie mogły pogodzić się z decyzją ojca. Płakaliśmy wszyscy razem z bezsilności. Jak On mógł to nam uczynić ? Co dalej ? Walczyć o niego, czy się rozwieść ? Cały czas te myśli chodziły mi po głowie...

Postanowiliśmy z dziećmi, pojechać do Lichenia i pomodlić się za tatę.  Prosić Matkę Bożą o jego nawrócenie. W Sanktuarium wpadła mi w oko książeczka o Nowennie Pompejańskiej. Zaciekawiona, kupiłam ją.

Po powrocie do domu zaczęłam głębiej interesować się tą nowenną, która pomogła w życiu tylu ludziom. Modlitwa jest bardzo trudna.

poprz.12nast.
Strona 2 z 2

Facebook

Społeczności