Rodzina

Rodzina (30)

sobota, 27 maj 2017 07:40

Ela: Koszmary z przeszłości zamilkły

Napisał

Nowenna Pompejańska świadectwa1Chcę podzielić się z Państwem moim świadectwem. Jestem już dorosłą 33 letnią kobietą, a nadal boli mnie to, jak bardzo niesprawiedliwie potrafiła zachowywać się względem mnie moja matka.

Wspomnienia z przeszłości nachodziły mnie codziennie! Psycholog i psychiatra nic nie zdziałali. Niestety mama nadal potrafi dotkliwie mnie ranić i nie chce wiedzieć, że to robi.

piątek, 12 maj 2017 06:04

Sylwia: Znak od Maryi

Napisał

nowenna do matki bożej rozwiązującej węzły 1Dzień dobry. W lipcu 2013 roku odmówiłam dwie Nowenny do Matki Bożej Rozwiązującej Węzły za mojego brata, który od 10 lat żył z kobietą w małżeństwie cywilnym. Modliłam się o to, aby zalegalizowali swój związek w Kościele, i o dar poczęcia, bo nie mieli jeszcze dzieci. Na odpowiedz Maryi nie czekałam zbyt długo.

sobota, 06 maj 2017 07:16

Ania: Obraziłam się na Boga !!!

Napisał

pompejanskaDzień dobry.  Od dzieciństwa miałam ciężkie życie. Wychowałam się bez uczucia kochania. Ojciec zostawił nas gdy miałam 5 lat. Mama dużo i ciężko pracowała żeby nas utrzymać, dlatego nigdy nie miała na nic czasu. Miałam tylko Boga, do którego, gdy byłam troszkę starsza zaczęłam się modlić. Codziennie rozmawiałam z nim o swoich problemach.

sobota, 22 kwiecień 2017 06:09

Karolina: Jedyny ratunek to Maryja !

Napisał

nowenna 50Pragnę podzielić się świadectwem otrzymanych łask za przyczyną Matki Bożej Rozwiązujacej Węzły. Prosiłam o cuda, bo było naprawdę cieżko. Dzięki Matce Bożej Rozwiązujacej Węzły jesteśmy szcześliwą rodziną, mamy synka. Mieliśmy ogromny kryzys od listopada zeszłego roku, który tylko dzięki Maryi został zażegnany. Modliłam się o rozwiązanie węzłów do Maryi nieustannie.

piątek, 14 kwiecień 2017 16:03

Joanna: Wysłuchana modlitwa !

Napisał

Nowenna Pompejańska świadectwa1Nowennę do Matki Bożej Rozwiązującej Węzły zaczęłam odmawiać z czystego przypadku.  Od roku w moim domu i rodzinie działy się złe rzeczy. Ciągłe kłótnie, awantury, złość powodowały, że byłam już u kresu wytrzymałości psychicznej. Nie potrafiłam też modlić się bo zwyczajnie brakowało mi na to i czasu i chęci. Stan mojego ducha był straszny. Nie wiedziałam, ile tak jeszcze pociągnę.

niedziela, 19 marzec 2017 19:17

Joanna: Uratowane małżeństwo !

Napisał

05Dzień dobry. Chciałabym opowiedzieć o wydarzeniu, które miało miejsce w ostatnim czasie w moim życiu.

W grudniu 2012 roku nasza rodzina była na skraju rozwodu. Mąż po 15 latach małżeństwa odszedł ode mnie i dzieci do znacznie młodszej kobiety. Myślałam, że jesteśmy dobrym małżeństwem, ale powiedział mi, że coś się w nim wypaliło, i że już mnie nie kocha. Nie pamiętam ile dni przepłakałam, ale na pewno wylałam morze łez. Jak miałam to wytłumaczyć małym dzieciom ?

sobota, 24 grudzień 2016 06:57

Joanna: Odrodzenie małżeństwa

Napisał

uratowanemalzenstwo10 lat temu poznałam wspaniałego mężczyznę.  Byliśmy nierozłączni.  Nie potrafiliśmy bez siebie wytrzymać nawet jednego dnia.  Żyliśmy jak w bajce. W końcu mi się oświadczył i wzięliśmy ślub.  Dwa pierwsze lata małżeństwa były idealne.  Urodziła nam się córeczka, która była naszym oczkiem w głowie. Wydawało się, że to szczęście będzie trwało wiecznie, ale wszystko co piękne, kiedyś się kończy.

środa, 21 grudzień 2016 08:40

Magdalena: Uratowane małżeństwo

Napisał

obrączkiDzień dobry. Chcę również opowiedzieć o tym, jak pomogła mi Matka Boża Rozwiązująca Węzły.  Miałam problemy z mężem.  Zostawił mnie z dwójką małych dzieci i złożył pozew rozwodowy.  Płakałam, bo wciąż bardzo go kochałam.  Widząc mój ból, babcia dała mi książeczkę z Nowenną do Matki Bożej Rozwiązującej Węzły i prosiła, abym w zaufaniu poprosiła Maryję o pomoc.

piątek, 25 marzec 2016 05:59

Anna: Nowenna w intencji rodziny

Napisał

nowenna 50Coś mnie ciągnie do różańca. Bardzo chciałam odmówić kolejną nowennę pompejańską, mimo tego, że poprzednie były „słabej jakości". Byłam znudzona, nie mogłam się skupić, czekałam każdego dnia żeby tylko skończyć. Mój uparty charakter, pomógł mi dobrnąć do końca, choć była to dla mnie męczarnia. A jednak minął krótki czas i znowu nie mogłam sobie wybić z głowy myśli o kolejnej nowennie, choć wątpiłam czy tak kiepska modlitwa nie obraża Maryi. Zawsze mi się wydawało, że jestem całkiem dobrą katoliczką. Chodzę do kościoła, modlę się przecież... A to, że modlitwa jest najczęściej mechaniczna? Cóż... w końcu ile razy można powtarzać te same słowa.

piątek, 18 wrzesień 2015 06:30

Marcin: Spóźniona pomoc

Napisał

serce3Żona odeszła ode mnie niespodziewanie 6 lat temu.

Stwierdziła, że mnie już nie kocha, a nasze małżeństwo było pomyłką. Wyprowadziła się , nie dając znaku życia.

Jak się później okazało powodem jej decyzji był kochanek, którego poznała w pracy.  Powiedziała, że znalazła miłość swojego życia. Jej radość i szczęście przyprawiało mnie o mdłości. Wybrała oszustwo i zdradę nie licząc się z moimi uczuciami. Pół roku później wniosła o rozwód.  Nie miałem siły walczyć.  Umarłem duchowo. Zgodziłem się na rozwód bez orzekania o winie.

poprz.123nast.
Strona 2 z 3

Facebook

Społeczności