sobota, 12 wrzesień 2015 00:39

Robert: Mój wielki cud Wyróżniony

Napisał 
Oceń ten artykuł
(1 głos)

obrączkiNowennę Pompejańską zacząłem odmawiać podczas pierwszej rozprawy rozwodowej.

Żona odeszła 2 lata temu. Po roku złożyła papiery rozwodowe. Chciała rozwodu bez orzekania o winie. Nie zgodziłem się.

W odpowiedzi na pozew, napisałem, że chcę ratować rodzinę i widzę szansę na pojednanie. Pierwsza rozprawa została odroczona z powodu niestawienia się świadka.

Modliłem się bardzo żarliwie i z przekonaniem, że Matka Boża mnie nie opuści. Druga rozprawa odbyła się dokładnie w ostatni dzień części błagalnej. Sędzia zapytał się mi, czy wierzę, że można uratować to małżeństwo.

Odpowiedziałem, że jestem absolutnie przekonany, że można. Zostaliśmy skierowani na mediację.

Obecny tam psycholog wytłumaczył nam co było problemem w naszym małżeństwie.

Zawarliśmy układ z nim, że przez dwa tygodnie w wynajętym mieszkaniu z dala od rodziny przez dwa tygodnie spróbujemy żyć jak małżeństwo(ale w oddzielnych sypialniach). Jeśli po tym czasie nic się nie zmieni to się rozstaniemy.

Po tygodniu wspólnego życia wylądowaliśmy w łóżku. Pozew został wycofany, przeszliśmy terapię małżeńską i dzisiaj jesteśmy szczęśliwym małżeństwem. Poza tym spodziewany się wkrótce maleństwa. Dziękuję Ci Matko Boża Pompejańska.

 

 

 

Czytany 1065 razy Ostatnio zmieniany sobota, 26 listopad 2016 12:32

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Facebook

Społeczności