piątek, 18 wrzesień 2015 06:30

Marcin: Spóźniona pomoc Wyróżniony

Napisał 
Oceń ten artykuł
(1 głos)

serce3Żona odeszła ode mnie niespodziewanie 6 lat temu.

Stwierdziła, że mnie już nie kocha, a nasze małżeństwo było pomyłką. Wyprowadziła się , nie dając znaku życia.

Jak się później okazało powodem jej decyzji był kochanek, którego poznała w pracy.  Powiedziała, że znalazła miłość swojego życia. Jej radość i szczęście przyprawiało mnie o mdłości. Wybrała oszustwo i zdradę nie licząc się z moimi uczuciami. Pół roku później wniosła o rozwód.  Nie miałem siły walczyć.  Umarłem duchowo. Zgodziłem się na rozwód bez orzekania o winie.

Jakiś czas po rozprawie poszedłem do spowiedzi.  Może nie po to, aby się wyspowiadać, ale się wyżalić.

Spowiednik zapytał się, czy jeszcze ją kocham.  Powiedziałem, że tak.  Wtedy powiedział mi o Nowennie Pompejańskiej, która ma ogromną moc.  Powiedział, że Matka Boża nie opuści mnie jeśli szczerze poproszę ją o pomoc.  No i zacząłem się modlić.  Najpierw w intencji uzdrowienia naszego sakramentalnego małżeństwa, potem o nawrócenie mojej żony. I tak chyba ze trzy razy. Mijały miesiące, potem lata, a owoców modlitwy jak nie było, tak nie było.
Jakiś czas później poznałem bardzo śliczną, sympatyczną i zabawną dziewczynę.

Doszło do jednego, później do drugiego spotkania. Bardzo dobrze się dogadywaliśmy. Świetnie czuliśmy się w swoim towarzystwie. W końcu zostaliśmy parą.  Od roku mieszkamy razem.
Kiedy już myślałem, że to szczęście będzie trwało wiecznie, nagle po 6 latach w progu mojego domu stanęła moja była żona.
Chciała wrócić ! Ta obca już dla mnie kobieta, która tak strasznie mnie w życiu upokorzyła, twierdziła, że się nawróciła i chciałaby podjąć próbę naprawienia naszego małżeństwa.
Wtedy poczułem jak Bóg ze mnie zakpił.  Teraz, po tylu latach ?!  Po co ?!
Nie dałem jej szansy.  Nie mógłbym zranić, mojej obecnej partnerki, która pokochała mnie szczerą i prawdziwą miłością.  Odrzuciłem coś, o co kiedyś się długo modliłem – ale jestem szczęśliwy.

Czytany 1568 razy Ostatnio zmieniany piątek, 18 wrzesień 2015 06:56

2 komentarzy

  • Link do komentarza Danian piątek, 19 maj 2017 13:07 napisane przez Danian

    A ja mowie ze bardzo dobrze ze nie dales jej szansy. Gosc sie nia zabawil a ta nie majac gdzie pojsc chce wrocic heh dobre. Powodzenia i trzymaj sie

  • Link do komentarza Anna S wtorek, 21 luty 2017 10:30 napisane przez Anna S

    To nie jest dobre świadectwo. Powinien Pan dać szanse byłej żonie, jej nawrócenie było znakiem od Boga. Czasami człowiek nawraca sie po wielu latach. W Pańskim zachowaniu jest brak pokory, przebaczenia i wiary. Bóg z Pana nie zakpił wrecz odwrotnie. Odrzucił Pan wielka łaskę i żyje w grzechu z inna kobieta. Moze Pan jeszcze zmienić decyzje, tylko trzeba odrzucić pychę.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Facebook

Społeczności