sobota, 03 marzec 2018 16:13

Agnieszka: Uratowane małżeństwo Wyróżniony

Napisał 
Oceń ten artykuł
(14 głosów)

obrączkiSzczęść Boże. Zawsze myślałam, że ja i mój mąż tworzymy udane małżeństwo. Mamy dwie nastoletnie córki, dobrą pracę i wydawało się, że nic nam już do szczęścia nie potrzeba. Niestety we wrześniu 2017 roku Marek oznajmił mi, że wyprowadza się z domu. Powiedział, że już mnie nie kocha, wypalił się i chce zacząć wszystko od nowa. Na początku myślałam, że powodem jego decyzji jest inna kobieta, ale z moich ustaleń wynikało, że z nikim się nie spotykał.

Wyprowadził się do swoich rodziców. Pewnie przyczyną był kryzys wieku średniego, który właśnie przechodził.

Chyba nie muszę opisywać swojego bólu i zrozpaczenia. Dziewczynki też strasznie to przeżywały. Nie mogły zrozumieć postępowania ojca.

W grudniu trafiłam na Waszą stronę, gdzie ludzie opisują swoje wspaniałe świadectwa otrzymanych łask dzięki modlitwie do Matki Bożej Rozwiązującej Węzły. Natychmiast przystąpiłam do odmawiania nowenny w intencji pojednania w rodzinie. Mąż bardzo mnie zranił, ale ja wciąż go kochałam. Nie było zdrady, więc byłam gotowa walczyć o naszą rodzinę.

Ostatni dzień nowenny przypadał na niedzielę 24 grudnia. Pojechałam rano do kościoła. Modliłam się i prosiłam Maryję o znak. Pytałam, czy ta modlitwa ma sens? W drodze powrotnej do domu na jednej z posesji zauważyłam zrobiony z lampek bożonarodzeniowych wielki napis: „NADZIEJA". Wiem, że to była odpowiedz od Matki Bożej.

Podczas wigilijnej kolacji zadzwonił dzwonek. W drzwiach stanął mój mąż z błagalnym spojrzeniem, prezentami dla dziewczynek i bukietem kwiatów dla mnie. Poleciały mi łzy, jemu też. Przeprosił mnie, pocałował w czoło i powiedział: „Naprawimy to".

Po miesiącach nieporozumień śmiejemy się i cieszymy z wzajemnego towarzystwa. Nie mam najmniejszych wątpliwości, że to Maryja nas pojednała. Nowenna do Matki Bożej Rozwiązującej Węzły ma ogromną moc. Trzeba o tym mówić wszystkim i wszędzie. Bóg zapłać!

 

 

 

Prześlij nam swoje świadectwo na adres e-mail    Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Czytany 1649 razy Ostatnio zmieniany sobota, 03 marzec 2018 16:30

5 komentarzy

  • Link do komentarza Basia sobota, 10 marzec 2018 18:15 napisane przez Basia

    Ewelina, daj świadectwo na tej stronie, niech inni czerpią nadzieję z Twojej historii !

  • Link do komentarza Anka sobota, 10 marzec 2018 18:12 napisane przez Anka

    Ewelino, niesamowite...!!!

  • Link do komentarza Ewelina sobota, 10 marzec 2018 12:33 napisane przez Ewelina

    Moj mąż mnie zdradził...zdrady tej nie żałował...nie zależało mu ani na mnie ani na naszych coreczkach....w dniu kiedy juz stracilam po ludzku nadzieje zaczelam odmawiac nowenne...i tego dnia moj maz zakonczyl zwiazek z kochanką....odmawiam nowenne pobraz drugi juz...moje malzenstwo zostalo uratowane a moj maz nawrocil sie prawdziwie na wiarę...

  • Link do komentarza Paulina wtorek, 06 marzec 2018 20:04 napisane przez Paulina

    Moniko. Odmawiaj Nowenne Pompejanska ja z Matka Boza też przerabiam każdy węzeł z osobna. Po ludzku jest krytycznie ale dla Boga nie ma rzeczy niemozliwych stąd i z Miłości Bozej biorą się sily do życia. Mój mąż z Nami nie mieszka. W domu Rodzinnym gdzie mieszkam teraz z roczna córka jest kiepsko. Nie ustaje jednak w modlitwie chodz po ludzku wydaje się nieraz że jest tragodzinie w Bogu i Matce Bozej siła i Nadzieja na uzdrowienie Małżeństwa. Błogosławieństwa Bożego dla Ciebie i Rodziny.

  • Link do komentarza Monika niedziela, 04 marzec 2018 21:18 napisane przez Monika

    Dziekuje Ci za to swiadectwo! Czytajac to msm przed oczaami moje malzenstwo...zyjemy na odleglosc z powodu pracy!maz powiedxial ze mnie jux nie kocha,widze ze mu nie zalezy na mnie, to strasznie boli....modle sie ale nie mam juz sily bo zamiast byc lepiej jest jeszcze gorzej. ...:(

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Facebook

Społeczności