Zdrowie

Zdrowie (37)

czwartek, 09 marzec 2017 16:43

Mariusz: Rzuciłem palenie !

Napisał

papieros 1Dzień dobry. Chcę opowiedzieć wszystkim jak pomogła mi Maryja Rozwiązująca Węzły. Z jej pomocą po 35 latach rzuciłem palenie. Od dawna chciałem skończyć z tym nałogiem, ale nie miałem wystarczająco dużo siły ani woli, więc któregoś dnia postanowiłem odmówić Nowennę do Matki Bożej Rozwiązującej Węzły. Podczas modlitwy z każdym kolejnym dniem, coraz mniej ciągnęło mnie do papierosa.

środa, 01 marzec 2017 17:48

Janusz: Odzyskany słuch !

Napisał

słuchPiszę to świadectwo, gdyż uważam, że jestem świadkiem cudu dokonanego przez wstawiennictwo Matki Bożej Rozwiązującej Węzły. Od wielu lat miałem problemy ze słuchem, a ostatnie badania potwierdziły, że choroba postępuje. Lekarz zaproponował operację najpierw jednego ucha, a za pół roku drugiego. Mimo, iż byłem pod opieką naprawdę świetnych fachowców, moja siostra przyniosła mi małą książeczkę z Nowenną do Matki Bożej Rozwiązującej Węzły, w której opisano porywające cuda i łaski otrzymane przez odmawianie tej modlitwy.

piątek, 24 luty 2017 19:02

Anna: Dramatyczna historia narkomanki !

Napisał

Maryja1Dzień dobry.  Moja córka Agnieszka była narkomanką. Kiedy miała niewiele ponad 16 lat zaczęła palić marihuanę. Na początku nic z mężem nie podejrzewaliśmy, ale kiedy zauważyliśmy problem, było już za późno.  Zaczęły się ucieczki ze szkoły i z domu.  Pojawił się też alkohol, seks i mocniejsze narkotyki.  Udało nam się jakimś cudem umieścić ją w zamkniętym ośrodku leczenia uzależnień.  Niestety, nic to nie dało. Gdy wyszła zaczęła robić to samo.

niedziela, 19 luty 2017 19:33

Justyna: Ani śladu raka !

Napisał

pompejanska1Piszę to świadectwo, aby powiedzieć innym ludziom, jak potężna i prawdziwa jest moc Matki Bożej Rozwiązującej Węzły. Moja koleżanka Ewa, po 15-stu latach starań w wieku 40-stu lat urodziła córeczkę. Szczęście w jej rodzinie nie miało granic. Wszyscy byli tacy szczęśliwi, ale niestety, wszystko co dobre kiedyś się kończy. W dniu 27 lipca 2012 roku, wykryto w jej piersi dużych rozmiarów guza. Szczęście szybko przerodziło się w rozpacz.

piątek, 03 luty 2017 11:49

Patrycja: Rak przełyku

Napisał

LekarzeWitam ! Chcę opowiedzieć Wam o cudzie, który dokonał się za pośrednictwem Matki Bożej Rozwiązującej Węzły. Jesienią 2010 roku u mojej cioci zdiagnozowano raka przełyku. Guz był zbyt duży, aby wykonać operację usunięcia go. Pozostała jedynie chemioterapia i nadzieja, że ta metoda pomoże w pozbyciu się intruza. Patrząc jednak na miny lekarzy, można było z nich wyczytać, że nie dają jej zbyt dużych szans.

poniedziałek, 30 styczeń 2017 08:49

Bogdan: Niebiański gość !

Napisał

anioł 3Dzień dobry. Pewnego dnia poczułem się bardzo źle. Cierpiałem z powodu bólu i pieczenia w klatce piersiowej. Nie mogłem oddychać. Poprosiłem syna, aby odwiózł nie do szpitala na izbę przyjęć. Zrobiono mi RTG klatki piersiowej i okazało się, że moje lewe płuco wypełnione jest wodą i mam zapalenie płuc. Lekarz powiedział, że trzeba natychmiast wykonać zabieg, polegający na wypompowaniu wody, gdyż mogę umrzeć z powodu niewydolności serca.

środa, 25 styczeń 2017 08:02

Marek: Uwolnienie z nałogu nikotynowego

Napisał

papierosPrzesyłam to świadectwo, dziękując Matce Bożej za uwolnienie mnie z rujnującego moje zdrowie nałogu nikotynowego. Paliłem prawie 20 lat po dwie paczki papierosów dziennie. Z czasem i ta ilość zaczęła mi nie wystarczać, więc zacząłem sięgać po więcej. Próbowałem na wiele sposobów walczyć z nałogiem, ale byłem zbyt słaby, żeby go pokonać.

wtorek, 17 styczeń 2017 17:08

Krystyna: Maryja ratuje dziecko !

Napisał

szpital dzieckoJestem świadkiem wielkiego cudu dokonanego za wstawiennictwem Maryi Rozwiązującej Węzły.  Moja wnuczka Kasia od urodzenia miała bardzo duży otwór w sercu.  Wada została wykryta gdy dziecko miało dwa tygodnie.  Przez pewien czas trzeba było jej podawać odpowiednie leki nasercowe.  Co sześć miesięcy przechodziła serię szczegółowych badań. Niestety, mimo upływu czasu dziura w sercu nie zarastała się.

wtorek, 10 styczeń 2017 08:02

Leszek: Historia cudownego uzdrowienia

Napisał

szpital2W dniu 10 maja 2012 roku moja żona została zabrana do szpitala z podejrzeniem zapalenia płuc. Niestety, okazało się, że jest to bardzo ciężka postać tocznia. Lekarze powiedzieli, że choroba szaleje i wymyka się spod kontroli. Nigdy nie widzieli tak złego przypadku. Stwierdzili, że jej szanse są bardzo nikłe. Przestały pracować nerki i dostawała ciągłych drgawek. Wyglądało to beznadziejnie. Kazali nam się przygotować.

środa, 04 styczeń 2017 20:20

Rafał: Uzdrowienie z raka

Napisał

operacjaDzień dobry. Chciałbym podzielić się wydarzeniami, które w ostatnim czasie miały miejsce w moim życiu.  Jesienią 2014 roku rozpoznano u mnie guza mózgu.  Już po tygodniu leżałem na stole operacyjnym. Niestety guz był zbyt głęboko umiejscowiony, aby go usunąć.  Powiedziano mi , że nic nie można zrobić.  Jak to - pytałem ?  Ja 35-cio letni człowiek w sile wieku mam już umierać ?

poprz.123nast.
Strona 2 z 3

Facebook

Społeczności