czwartek, 24 wrzesień 2015 09:24

Aneta: Uwolnienie z alkoholizmu Wyróżniony

Napisał 
Oceń ten artykuł
(3 głosów)

alkoholChcę przedstawić świadectwo otrzymanej łaski po odmówieniu Nowenny Pompejańskiej.

Po 10 latach małżeństwa źle było w naszej rodzinie. Mąż zaczął nadużywać alkoholu po czym stawał się osobą bardzo agresywną.  

Ciągłe wyzwiska oraz poniżanie mnie i dzieci doprowadziły mnie do ruiny psychicznej. Postanowiłam, że odejdę od niego.  Zaczęłam szukać już nawet mieszkania dla nas. Nie wyobrażałam sobie dalszego życia z tym człowiekiem. Bałam się, że któregoś dnia po kolejnej libacji zrobi nam jakąś krzywdę.   Żal było mi dzieci, ale nie chciałam, aby wychowywały się w takiej rodzinie.

Pewnego dnia koleżanka z pracy przyniosła mi  książeczkę, w której było napisane o Nowennie Pompejańskiej.  Zachęcała mnie do odmówienia modlitwy i zawierzenia Matce Bożej.

Sceptycznie byłam nastawiona do tego, ale pod jej naciskiem obiecałam jej, że poczytam o tym.  Kiedy dowiedziałam się, że trzeba odmówić codziennie trzy różańce stwierdziłam, że to nie dla mnie. Przecież to jest niewykonalne, pomyślałam...

Kilka dni później z ciekawością zaczęłam czytać świadectwa ludzi w necie, którzy otrzymywali ogrom łask za sprawą tej modlitwy.  Mimo oporów postanowiłam spróbować. Wraz z rozpoczęciem modlitwy o uzdrowienie mojego męża umieściłam obrazek z MB z Pompei w jego poduszce. Nie wiedziałam, że modlitwa tak negatywnie wpłynie na męża. Już pierwszego dnia zaczął pić na umór. Ciąg alkoholowy trwał dwa tygodnie. Ja jednak wciąż się modliłam, gdyż wiedziałam, że to sprawka diabła, który chce zniszczyć naszą rodzinę.

Pewnego dnia mąż zasłabł i trafił do szpitala. Miał przed zawał. Pobyt w szpitalu otworzył mu oczy. Zmienił się, gdy śmierć zajrzała mu w oczy. Wezwał księdza i wyspowiadał się na łóżku.  Podobno płakał.  Skończyłam Nowennę.

Minęło dwa lata od tego czasu.  Jesteśmy razem. Jesteśmy naprawdę szczęśliwi. To zupełnie inny człowiek niż kiedyś. Nie pije. Nie usłyszałam od jego nawrócenia ani jednego przykrego słowa. Dzieci są bardzo szczęśliwe. Znów jesteśmy rodziną. Dziękuję Ci Matko Boża.

Czytany 1035 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 24 wrzesień 2015 09:56
Więcej w tej kategorii: Iwona: Jestem zdrowa »

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Facebook

Społeczności