wtorek, 06 grudzień 2016 08:10

Marcin: Upadłem na samo dno Wyróżniony

Napisał 
Oceń ten artykuł
(4 głosów)

alkohol 2Chciałbym podzielić się z Wami świadectwem o tym, jak zostałem uzdrowiony z uzależnienia od alkoholu i nikotyny.
Zacząłem pić i palić w wieku 14 lat. Nie walczyłem z nałogiem, gdyż podobał mi się stan upojenia alkoholowego.

Dziesięć lat później po kolejnej z licznych imprez, wracając do domu upadłem pijany obok przydrożnej figury Matki Bożej. Gdy trochę oprzytomniałem uświadomiłem sobie, że leżę we własnych odchodach.

Spojrzałem na wizerunek Matki Bożej i nagle, jakby w swojej głowie usłyszałem słowa: „Otwórz mi drzwi do swojego serca".  Wstałem i w tym momencie poczułem jakąś ogromną siłę. Nigdy wcześniej nie czułem czegoś podobnego. Ze łzami w oczach krzyczałem; „Pomóż mi, pomóż mi – proszę !"
To był ostatni dzień, kiedy spożywałem alkohol. Zapisałem się na terapię. Poznałem tam księdza Marka, który dał mi różaniec i Nowennę do Matki Bożej rozwiązującej węzły. Zapewniał mnie, że przez tę modlitwę MB rozwiąże węzły nałogów w moim życiu. I tak też się stało.

Dzisiaj jestem zupełnie innym człowiekiem. Skończyłem studia. Znalazłem dobrą pracę. Mam cudowną żonę i kochaną córeczkę. Wciąż praktykuję Nowennę do Matki Bożej rozwiązującej węzły i zapewniam, że jest ona najpotężniejszą ze wszystkich modlitw.

Czytany 1176 razy Ostatnio zmieniany wtorek, 06 grudzień 2016 08:32

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Facebook

Społeczności