poniedziałek, 17 kwiecień 2017 08:55

Marek: Otrzymałem drugie życie ! Wyróżniony

Napisał 
Oceń ten artykuł
(8 głosów)

MaryjaWszystko zaczęło się 12 lat temu. Wtedy po raz pierwszy w życiu odmówiłem Nowennę do Matki Bożej Rozwiązującej Węzły. Modliłem się w intencji znalezienia pracy, dobrej żony i o dziecko. Dwa lata później dostałem dobrą pracę, ożeniłem się ze wspaniałą dziewczyną, a po roku urodziła nam się cudowna córeczka. Wszystko o co prosiłem Matkę Bożą Rozwiązującą Węzły - otrzymałem. Kiedy nasze dziecko miało rok, dostawałem silnych ataków bólu głowy, które każdego dnia się nasilały. Diagnoza była straszna – duży guz mózgu.

 

 

Wymagałem pilnej operacji. W ciągu trzech dni leżałem na stole. Wcześniej poprosiłem żonę, aby pomodliła się za mnie do Maryi Rozwiązującej Węzły. Lekarze walczyli o moje życie ponad 6 godzin. Operacja była bardzo skomplikowana, ale udało się usunąć guza w całości.

Wszystko zmieniło się o 360 stopni. Coś poszło nie tak podczas operacji. Zacząłem na nowo uczyć się przełykać, mówić, chodzić. Mało kto wierzył, że przeżyję. Tylko moja żona nie traciła nadziei, i wciąż modliła się za mnie.

Pewnej nocy przyśniła mi się Matka Boża Rozwiązująca Węzły. Trzymała w rękach sznur, na którym był zawiązany jeden, ale bardzo duży węzeł. Maryja rozwiązała go przy mnie, a ja się obudziłem. Teraz już wiem, że był to węzeł mojego zdrowia, bo w miarę szybko po tym śnie doszedłem do siebie.

Do dzisiaj znajomi i lekarze powtarzają, że jestem przypadkiem cudownego uzdrowienia. Wyszedłem z choroby praktycznie bez szwanku. Wróciłem do pracy i jestem bardzo szczęśliwym człowiekiem. W naszym salonie na honorowym miejscu wisi wielki obraz Matki Bożej Rozwiązującej Węzły, dzięki której mogę dzisiaj cieszyć się życiem.

 

 

Prześlij nam swoje świadectwo na adres e-mail    Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Czytany 2444 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 17 kwiecień 2017 09:19

1 komentarz

  • Link do komentarza Edyta poniedziałek, 17 kwiecień 2017 16:23 napisane przez Edyta

    Bardzo poruszające świadectwo. Chwała Panu !!!

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Facebook

Społeczności