piątek, 21 lipiec 2017 13:16

Elżbieta: Uzdrowienie męża z nałogu Wyróżniony

Napisał 
Oceń ten artykuł
(21 głosów)

papierosMój Mąż był prawie 13 uzależniony od palenia marihuany, miał też problem z alkoholem i papierosami. Nie pomagało już nic. Byłam zupełnie bezsilna gdy wydawał nasze oszczędności na "zioło", gdy nie było dnia bez palenia, które zaczynało w ostatnich latach zaraz po wstaniu z łóżka. Cala ta sytuacja doprowadziła nas do potwornych długów, z których tylko Maryja może nas już chyba teraz uratować.

 

Nasze małżeństwo i rodzina prawie się rozpadły, a Mąż stracił kilka bardzo dobrych i ważnych zleceń, bo jak teraz już wiem poszedł do pracy "pod wpływem".

Nowennę do Matki Bożej rozwiązującej węzły w intencji jego uzależnienia od marihuany odmówiłam kilka miesięcy temu. Cudu doświadczyłam 3 tygodnie temu. Mąż po zapaleniu zaczął się bardzo źle czuć, jakby po strasznym zatruciu, wymiotował itp. Tak działo się przez kilka dni. W końcu powiedział ze spróbuje nie palić przez jeden dzień (wcześniej nawet tyle nie potrafił wytrzymać), zobaczy jak się będzie czuł. Od tamtej pory minęło już prawie 4 tyg. To prawdziwy cud!!! Maryjo dziękuję Ci za to z całego serca! Dziękuję ze go wyzwoliłaś, że mnie niegodnej nie opuściłaś w potrzebie. Moc tej Nowenny jest potężna. Odmawiam kolejne i nigdy nie przestanę, zwłaszcza w intencji Męża nawrócenia, wyjścia z tych strasznych długów i dobrej, stałej pracy dla Męża, bo ostatnią również stracił przez marihuanę. Teraz już zawierzam wszystko Maryi i wierzę ze nas przeprowadzi przez "te długą ciemną dolinę".

 

 

 

 

Prześlij nam swoje świadectwo na adres e-mail    Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Czytany 1361 razy Ostatnio zmieniany piątek, 21 lipiec 2017 13:30

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Facebook

Społeczności