• Jedyny ratunek to Maryja !

    Świadectwo Karoliny...

  • Każda miłość jest pierwsza

    Niezwykła historia Anny ...

  • Upadłem na samo dno

    Świadectwo Marcina ...

  • Każde małżeństwo można uratować

    Świadectwo Anny ...

czwartek, 22 październik 2015 07:22

Basia: Nawrócony ateista

pompejanska4Nowennę zaczęłam odmawiać gdy zachorował mój przyjaciel, dobry, szlachetny człowiek.
Mimo swojego wewnętrznego piękna, był osobą niewierzącą, negującą istnienie świata duchowego.

Żadne moje argumenty nie mogły go przekonać, choćby do zastanowienia się nad tym, że może jednak coś jest po śmierci.
Stanowczo twierdził, że ludzkie życie kończy się na cmentarzu.

Dział: Inne
środa, 21 październik 2015 10:07

Janusz: Modlitwa za dusze czyśćcowe

pompejanska3Od wielu lat praktykuję modlitwę Różańcową za dusze w czyśćcu cierpiące i jestem przekonany o jej niezwykłej skuteczności. Owoce i łaski z niej płynące są ogromne. Dzięki ich wstawiennictwu, możemy naprawdę wiele wyprosić u Pana Boga.
Jesienią 2012 roku jadąc z Poznania do Wrocławia zabrałem autostopowicza, księdza. Podszedł do mnie przy jednym z przydrożnych hoteli i zapytał, czy go nie podwiozę do oddalonej o 20 kilometrów parafii. Twierdził, że zepsuł mu się samochód i nie ma czym wrócić na plebanię.

Dział: Inne
sobota, 17 październik 2015 16:08

Iwona: Jestem zdrowa

pompejanska1W grudniu 2013 roku wykryto na moich płucach kilka guzków. Sprawa była na tyle poważna, że lekarz prowadzący naradzał się z ordynatorem w mojej sprawie.

Zostałam skierowana na biopsję. W jednej chwili mój świat legł w gruzach. Miałam 38 lat, dwójkę małych dzieci i całe życie przed sobą. Rak ? Mam już umierać ? Mąż uspokajał mnie, aby najpierw poczekać na wyniki badań, lecz świadomość, że mogę umrzeć spędzała mi sen z powiek. Siostra widząc moje cierpienie kazała mi się modlić.

Dział: Zdrowie
poniedziałek, 12 październik 2015 16:45

Katarzyna: Praca i miłość

pompejanskaSwoją pierwszą Nowennę odmówiłam trzy lata temu. Wciąż jestem pod wrażeniem cudów jakich mogłam doświadczyć za sprawą tej modlitwy.

Pomimo skończonych studiów dwa lata byłam bez pracy. Szukałam wszędzie, jednak bez żadnych znajomości nie było szans na nic konkretnego. Myślałam o wyjeździe za granicę, wtedy mama opowiedziała mi o Nowennie Pompejańskiej i o łaskach jakie ludzie otrzymują za jej odmawianie. To długa i trudna modlitwa, ale podjęłam się jej z nadzieją, że i ja zostanę wysłuchana.

Dział: Praca
wtorek, 06 październik 2015 19:56

Rafał: Wysłuchana Nowenna

nowennapompejanskaKilka lat starałem się w banku o duży kredyt inwestycyjny. Niestety nie spełniałem warunków, które były niezbędne do otrzymania pieniędzy. Przez cztery lata składałem wnioski z nadzieją, że może się coś zmieniło, ale niestety nic nie mogłem wskórać.
Postanowiłem odmówić Nowennę Pompejańską i poprosić Matkę Bożą o pomoc, na której tak bardzo mi zależało.
Było bardzo ciężko. Po dwóch dniach chciałem przerwać, jednak gdzieś w głowie rodziła się myśl, że warto, bo Matka

Boża nikogo jeszcze nie opuściła, kto wzywał jej pomocy.

Dział: Praca
poniedziałek, 28 wrzesień 2015 20:29

Dorota: Uratowana dusza

niebo24 lata temu moja 20-letnia córka popełniła samobójstwo. Minęło już parę lat, a ból i rozpacz zdają się nie mieć końca. To była taka dobra i uśmiechnięta dziewczyna, ale nieszczęśliwa miłość popchnęła ją do tego desperackiego kroku.
Z ambitnej, aktywnej kobiety, stałam się zamkniętym w sobie , stroniącym od ludzi wrakiem człowieka. Czy może być coś gorszego dla rodziców niż śmierć ich ukochanego dziecka ?

Po pogrzebie zaczęłam często miewać dziwne sny. W bardzo gęstej mgle widziałam córkę, która coś do mnie mówiła, ale nie słyszałam jej głosu.  Ksiądz, z którym rozmawiałam, twierdził, że dusza potrzebuje modlitwy i zachęcił mnie do codziennego odmawiania różańca.

Dział: Inne
czwartek, 24 wrzesień 2015 09:24

Aneta: Uwolnienie z alkoholizmu

alkoholChcę przedstawić świadectwo otrzymanej łaski po odmówieniu Nowenny Pompejańskiej.

Po 10 latach małżeństwa źle było w naszej rodzinie. Mąż zaczął nadużywać alkoholu po czym stawał się osobą bardzo agresywną.  

Ciągłe wyzwiska oraz poniżanie mnie i dzieci doprowadziły mnie do ruiny psychicznej. Postanowiłam, że odejdę od niego.  Zaczęłam szukać już nawet mieszkania dla nas. Nie wyobrażałam sobie dalszego życia z tym człowiekiem. Bałam się, że któregoś dnia po kolejnej libacji zrobi nam jakąś krzywdę.   Żal było mi dzieci, ale nie chciałam, aby wychowywały się w takiej rodzinie.

Dział: Zdrowie
piątek, 18 wrzesień 2015 06:30

Marcin: Spóźniona pomoc

serce3Żona odeszła ode mnie niespodziewanie 6 lat temu.

Stwierdziła, że mnie już nie kocha, a nasze małżeństwo było pomyłką. Wyprowadziła się , nie dając znaku życia.

Jak się później okazało powodem jej decyzji był kochanek, którego poznała w pracy.  Powiedziała, że znalazła miłość swojego życia. Jej radość i szczęście przyprawiało mnie o mdłości. Wybrała oszustwo i zdradę nie licząc się z moimi uczuciami. Pół roku później wniosła o rozwód.  Nie miałem siły walczyć.  Umarłem duchowo. Zgodziłem się na rozwód bez orzekania o winie.

Dział: Rodzina
czwartek, 17 wrzesień 2015 07:05

Monika: Dar macierzyństwa

ciążaChciałabym się podzielić świadectwem cudu jaki otrzymaliśmy z mężem podczas odmawiania Nowenny Pompejańskiej.

Maryja, nasza kochana mateczka odpowiedziała na nasze błaganie zanim jeszcze skończyliśmy odmówić tę cudowną modlitwę. 

Od dziesięciu lat bezskutecznie staraliśmy się o dziecko. Odwiedziliśmy kilku specjalistów, dla których jedyną szansą, abyśmy zostali rodzicami było zapłodnienie in vitro.

Jako osoby wierzące nie chcieliśmy nawet o tym słyszeć. Jednak z upływem czasu pragnienie rodzicielstwa było tak silne, że zaczęłam się nad tym poważnie zastanawiać.

Dział: Macierzyństwo
wtorek, 15 wrzesień 2015 08:13

Anna: Modlitwa za rodziców

serce2Mam na imię Ania i mam 17 lat. Dwa lata temu w naszej rodzinie dział się koszmar.

Ciągłe kłótnie rodziców sprawiały, że całe noce płakałam. Modliłam się za nich. Codziennie prosiłam Boga, aby nasza rodzina przetrwała. Nie da się opisać, co czuje dziecko z rozbitej rodziny...Bo nasza rodzina już praktycznie nie istniała.

Załamałam się kiedy po kolejnej awanturze tata się wyprowadził. Szukałam ratunku wszędzie. Pomógł mi pewien ksiądz. Dał mi Nowennę Pompejańską i zapewnienie, że Matka Boża zawsze znajdzie jakieś wyjście.

Dział: Rodzina
poprz.123456789nast.
Strona 8 z 9

Facebook

Społeczności